TENIS
CZY TO WCIĄŻ TYLKO SPORT ?
Sezon
tenisowy 2013 mamy za sobą i jak to zawsze na koniec sezonu następuje
podsumowanie osiągnięć tenisistów i tenisistek.
W
rozgrywkach kobiecych bezapelacyjnie najlepsza w 2013 roku okazała się Serena
Williams. Starsza z sióstr zdobyła najwięcej punktów do rankingu oraz tym samym
zarobiła najwięcej na kortach (ponad
12,3 mln dolarów) co zarazem jest rekordem. Wartym odnotowania jest również
różnica punktowa wynosząca 5000 punktów
pomiędzy nią, a drugim miejscem (Wiktorią Azarenką). Dla nie wtajemniczonych
aby móc zdobyć tyle punktów należałoby wygrać 5 Szlemów ( w jednym sezonie
tenisowym jest ich tylko 4 ) co jednocześnie świadczy o ogromnej dominacji
Sereny w tym sezonie.
W
rozgrywkach męskich w tabeli punktowej jak również i zarobkowej w sezonie 2013
najwięcej zainkasowali dwaj tenisiści: Rafael Nadal i Novak Djoković. Obaj
zawodnicy w tym sezonie nie mieli sobie równych i tak samo jak w przypadku
kobiet, tutaj również była przepaść pomiędzy resztą tenisistów z rankingu.
Jeśli chodzi o punkty to różnica pomiędzy drugim Serbem, a trzecim Davidem
Ferrerem wyniosła ponad 6000
punktów, a jeśli chodzi o zarobione pieniądze, to dwóch pierwszych tenisistów z rankingu zarobiło w sumie na korcie
więcej niż reszta tenisistów z czołowej ósemki.
Po
sezonie 2013, aż 25 tenisistek zarobiło ponad milion dolarów na korcie, co jest
tym samym rekordem, jeśli chodzi o panów to tutaj milion do swojego portfela
zainkasowało 35 zawodników. Warto dodać, że niemalże wszyscy wymienieni na
kortach od paru ładnych sezonów inkasują pokaźną sumkę. Przykładowo Roger Federer ma rekordową sumę
wygranych dolarów na korcie, a jest to mianowicie ponad 79 mln. Rafael Nadal (65
mln) i Novak Djokovic (58 mln) czy również Serena Williams (54mln) starają się dogonić Szwajcara.
Wielu
graczy oprócz gry na korcie zarabia również na reklamach, a u tych najwyżej
sklasyfikowanych pieniądze te, często są kilkakrotnie wyższe niż te zarobione
przez nich na korcie. Przykładowo tenisista z Japonii Kei Nishikori ( 17
miejsce w rankingu) w tym sezonie zarobił ponad 1,5 mln dolarów za swoja grę na
korcie plus dodatkowo 9 mln z reklam (Adidas, Wilson). Jednak jest to nić w
porównaniu do kwoty jaką zainkasował Federer za ten sezon, a było to 65 mln DOLARÓW zarobione poza kortem :O
Takich
przykładów jest mnóstwo, i nie ma sensu ich przytaczać, ale warto jest
natomiast zastanowić się czy tenis nie stał się dla zawodników monopolem do
prania dużych pieniędzy. Niektórzy zawodnicy przestali postrzegać tenis jako
sport i związane z nim wartości, starają się tylko jak najlepiej zarobić jak
najmniejszym wysiłkiem.
Pule
nagród w turniejach stale z roku na rok rosną. Pierwszy turniej wimbledoński,
który miał miejsce w 1877 r. Wystartowało w nim 22 zawodników, a zwycięzca Spencer
Gore otrzymał 12 funtów. W
porównaniu z dzisiejszymi czasami gdzie zwycięzca w 2013 roku otrzymał czek na 1,15 mln funtów jest to niezbyt
imponująca kwota.
Kilka lat temu miała miejsce taka
sytuacja, że zawodniczka za sam udział w turnieju otrzymała kwotę podobną do
tej za wygranie go. Po czym uczestnictwo w nim zakończyła na
1 rundzie.
Wielu
zawodników w turniejach niższej rangi nie daje z siebie pełnej mocy, jak w tych
gdzie jest lepsza kasa do wygrania. Gdy przegrywa się z powodu słabszego dnia
to na pewno nikt nie wytyka tego zawodnikowi, ale gdy odpada się w początkowych
rundach, a następnie leci się na turniej wyższej rangi i go się wygrywa to
wtedy jest coś nie tak.
Sam
przykład z meczu w którym Jerzy Janowicz grał z Janko Tipsarevicem w Paryżu w
2012 roku. Serb walczył wtedy o awans na turniej mistrzów w Londynie. Jednak
podczas meczu wiedział, że zakwalifikował się na ten turniej (gdzie za rozegrany mecz w 4 osobowej
grupie inkasowało się 80 tys. dolarów) i odpuścił sobie ostatniego seta. Przy
stanie 4:1 skreczował z powodu zawrotów głowy. Wtedy Polak zamiast słyszeć
oklaski usłyszał gwizdy kibiców, którzy byli nie zadowoleni z postawy jego
przeciwnika.
Inna
sprawą, którą też można zauważyć to igrzyska olimpijskie, które były rozegrane
w miejscu, gdzie znajdują się korty Wimbledonu. Tam również było wiele
niespodzianek chociażby jedna z większych z udziałem naszej reprezentantki
Agnieszki Radwańskiej.
Zawodnicy
podczas sezony mają narzucone przez federację uczestnictwo w szlemach i
turniejach pierwszej kategorii (chyba, że mają kontuzję) oraz muszą wystąpić w
kilku turniejach o niższej randze gdzie lepszym szkoda wysiłku za ,,marne
grosze”.
Podsumowując
tenis jest jedynym sportem indywidualnym w którym tak dużo zawodników osiąga
wygrane powyżej miliona dolarów na zakończenie sezonu. Śledząc dalsze potyczki
miejmy nadzieję, że będą one uczciwe i dostarczą nam wielu emocji.
Paweł L.




